Dzianina czy tkanina — co wybrać dla dziecka i dlaczego to takie ważne?
Kiedy przeglądamy dziecięce ubranka, zazwyczaj patrzymy na skład na metce – szukamy czystej, 100% bawełny. I to świetny nawyk! Mało kto jednak zwraca uwagę na to, w jaki sposób te bawełniane niteczki zostały ze sobą połączone. W języku potocznym mówimy po prostu „tkanina bawełniana”, wrzucając wszystko do jednego worka.
Tymczasem w pracowni krawieckiej podział na dzianinę i tkaninę to fundament całej konstrukcji ubranka. Różnica w splocie decyduje o tym, czy ciuszek delikatnie otuli ciałko i podąży za ruchem malucha, czy też będzie sztywny i nieprzyjemnie ograniczy małe rączki.
Czym dokładnie charakteryzują się oba te materiały i kiedy warto sięgnąć po każdy z nich?
Jak powstaje dzianina, a jak tkanina? Tajemnica tkwi w splocie
Najprościej wyobrazić sobie tę różnicę przez pryzmat tego, jak powstają oba materiały.
Tkanina tworzona jest na krośnie z dwóch prostopadłych układów nitek – osnowy i wątku. Nici przeplatają się ze sobą bardzo ściśle pod kątem prostym, przypominając gęstą kratkę. Z tkanin szyje się eleganckie koszule dla dorosłych, klasyczną pościel czy spodnie jeansowe. Taki materiał sam z siebie jest sztywny i zupełnie nierozciągliwy (chyba że doda się do niego syntetyczny elastan).
Dzianina natomiast powstaje zupełnie inaczej – z jednej nici formowanej w drobne, połączone ze sobą pętelki (dokładnie tak, jak podczas robienia swetra na drutach, tylko na maszynach o mikroskopijnej gęstości). To właśnie te pętelki sprawiają, że czysta bawełna bez grama sztucznego plastiku staje się naturalnie sprężysta, elastyczna i miękka w dotyku.
Dlaczego dzianina bawełniana to król niemowlęcej szafy?
Noworodek i niemowlę spędzają większość czasu w pozycjach zgięciowych: podkurczają nóżki, rozciągają rączki, uczą się obracać na brzuszek, a później energicznie raczkują. W tym okresie życia ubranko nie może stawiać ciału żadnego oporu.
Właśnie dlatego dobrej jakości polska odzież niemowlęca z dzianiny – taka jak body, pajacyki, rampersy czy półśpiochy – szyta jest niemal w całości ze splotów dzianinowych (najczęściej dżerseju lub interlocku). Dzianina rozciąga się we wszystkich kierunkach dokładnie tam, gdzie napina się ciało dziecka, nie uciskając brzuszka po jedzeniu ani nie opinając fałdek na udach. Po zdjęciu z maluszka i wypraniu wraca do swojego pierwotnego kształtu, zachowując fason przez wiele miesięcy.
Co równie ważne, luźniejsza struktura pętelek pozwala skórze swobodnie oddychać, co chroni niemowlę przed przegrzaniem i uciążliwymi potówkami.
Kiedy w dziecięcym świecie przydaje się tkanina?
Czy to oznacza, że klasyczna tkanina nie ma racji bytu przy małym dziecku? Oczywiście, że ma, ale w zupełnie innych kategoriach produktów:
Tkaniny bawełniane o płaskim, stabilnym splocie doskonale sprawdzają się tam, gdzie zależy nam na trwałości, gładkości i trzymaniu formy. To idealny wybór na prześcieradła do łóżeczka, poszewki na pościel dla starszaków, otulacze czy lekkie letnie sukienki i spodenki z przewiewnego muślinu tkanego. Tkanina jest odporna na tarcie i wielokrotne pranie w wysokich temperaturach, dzięki czemu pościel nie rozciąga się z biegiem czasu.
Dla starszych dzieci (w wieku przedszkolnym) tkaniny pojawiają się także w odzieży wierzchniej – w wiatroszczelnych kurteczkach czy spodniach na podwórko, które muszą wytrzymać kontakt z szorstkim piaskiem i trawą.
Praktyczna wskazówka przy zakupach dla maluszka
Kompletując wyprawkę, kieruj się prostą zasadą bliskości ciała. Wszystko, co dotyka bezpośrednio wrażliwej skóry noworodka i w czym maluch śpi lub bawi się na podłodze, powinno być wykonane z miękkiej, certyfikowanej dzianiny bawełnianej. Zapewni to dziecku pełną swobodę motoryczną i naturalne poczucie bezpieczeństwa.
Z kolei po klasyczne tkaniny sięgaj wtedy, gdy wybierasz tekstylia do łóżeczka, kocyki, ręczniki czy elementy dekoracyjne pokoju dziecięcego.
Wybierając ubranka uszyte w polskich szwalniach z atestem Oeko-Tex Standard 100, masz pewność, że niezależnie od rodzaju splotu, każdy centymetr materiału jest w pełni bezpieczny dla Twojego dziecka.